Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
literki *LITERKI - blog4u.pl
 

LITERKI



menu

  1. Strona Główna LITEREK.
  2. Aby zapamiętać tę stronę - kliknij tutaj.

księga gości

  1. Księga czytelników. 8
  2. Wpisz się do Księgi czytelników.
 

literki

Mój profil

Pozdrawiam WAS WSZYSTKICH. AUTOR LITEREK :)

Opis bloga

Filozoficzne formy literackie, opowiadania, proza, eseje i trochę fantastyki. Wszystko jest utrzymane tutaj w przedziwnym klimacie do którego poznania ZAPRASZAM.

mój avatar

archiwum

    2016 Lipiec Maj 2015 Marzec 2014 Lipiec 2013 Grudzień Wrzesień Marzec 2012 Wrzesień Sierpień 2011 Sierpień Styczeń 2010 Wrzesień Sierpień Lipiec Kwiecień 2009 Listopad Wrzesień Maj Kwiecień 2008 Grudzień Listopad Sierpień Styczeń 2007 Listopad Wrzesień Lipiec Kwiecień 2006 Grudzień Październik Wrzesień Lipiec Maj Marzec Luty

linki

    FA-ART Miesięcznik Literacki wraz z bogatym archiwum tekstów literackich od roku 1998.
    Zbiory prac naukowych z różnych dziedzin filozofii.
    witryna czasopism literackich
    Magazyn pop kulturalny - Esensja.
    Czytelnia przedruków.

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 118889 osób

LITERAT KONTRA PIĄSTKOWNIK.

Bucha para z brzucha na myśl o tym spotkaniu dajmy na to w ciemnym zaułku, przy ledwo migoczącym świetlanym płomyczku-filozoficzku. Listowie podupadające jak to bywa w dłużące się jesienne wieczory. Pan z melonikiem i pan obkładający go, zwany piąstkownikiem.
Jakież to jednoznaczne i oczywiste, zbicie intelektu nasuwa się pod czupryną siwiną.
Siwuchą starą głupichą, no jasne zajrzyjmy z za winkla… i otóż obrazek to nietypowy ale i prawdziwe ekstra-ordynarny.
Pan w meloniku gwałci tego wielkiego szympansa, no wręcz rąbie pierze póki świeże.
Aż gały temu wychodzą na wierzch niczym krwiste kulki od przepiórki. I co Wy na to… ależ ambaras ot kałabania i do czego to nas skłania?
Do radowania się iż oszukaliśmy rzeczywistość i rozważamy wręcz probabilistycznie nie możliwy do wcielenia w realnym życiu konspekt, przypadek, zdarzonko.
Każdy bijący stałby się zgwałconym intelektualnie, jakież to ekstra sprawiedliwe. Toż to byłby porządek na tym świecie. Intelekt w konfrontacji z agresją powodowałby skutek – dokonanie aktu zgwałcenia agresora. Każdy agresor musiałby wkalkulowywać i zakalkulowywać się w przodku, czyż nie warto stać się intelektualistą a nie zgwałconym. Bijący byłby nie jako, od razu spedalizowany i unieruchamiany tym gwałtem. Ależ to wyrównane rachunkowo, wręcz matematycznie, a nie ckliwie i romantycznie. Bijesz mądrzejszego staniesz się chłoptasiem jego.

Niestety jest odwrotnie gdy wychylamy się z za winkla, to pan z melonikiem staję się panną-zakładnikiem. Szepce czułe słówka i rytmicznie skacze mu główka. Melonik opada i ot cała roszada.


Bijąc się z tym zagadnieniem poczucia wyrównywania rachuneczków w rzeczywistym życiu nie jesteśmy w stanie zapanować kto i kiedy jest symbolicznie zgwałcony. Kiedy los spłata figielka i stajemy się zgwałconym agresorem. Taki jest porządek rzeczy, że kosa trafia na swój kamień i ma problem. Rozkoszujmy się więc tym stanem niepewności, zamotanym w osnowę pozorów i mglistych domniemań. Nie jesteśmy w stanie rozszyfrować przyszłości i to na dobre babka wróżyła, bo wróżka też człowiek i mylić się czasami musi. A poza tym po co chodzić do donosiciela i dowiadywać się co szykuje nam, nasz własny los. Rozmowa z donosicielem, a fe nie ładnie.




Głosuj (0)
literki 00:42:10 16/09/2010 [komentarzy 2] Komentuj jeśli chcesz?

DYNAMIKA SŁÓW NA K…

Zastanawiałem się ileż mocniejsze i silniejsze są przekazy w których,  cyklicznie występuje (przecinkowe) słowo /kurwa/. Nie jako przystanki niedopowiedzianych myśli i słowotoków geometrycznie wyolbrzymiających opowiadane, przeszłe wydarzenia.
Zadziwiająca skuteczność i dynamika opowieści danego ktosia , będącego niemalże w samym centrum wydarzeń, dzięki tymże dynamikom słownym sprawia wrażenie, iż był on w samym centrum przedziwnych i dziejących się naprawdę scen niczym z filmu akcji. Ach słuchaj k…  i już serca biją szybciej niczym torpedy wystrzeliwujące w niebo. Początek opowieści narastająco i impulsywnie zaczyna nabierać rumieńców i wprawia w drżenie serca danego słuchacza, który niczym zahipnotyzowany, zaczarowany zaczyna wysłuchiwać danej opowiastki.

Jesteśmy niemalże pod murem, tu gdzie nie ma już ucieczki i zaczynamy niczym sparaliżowani wysłuchiwać męczącej dla nas intelektualnie historii. Słuchaj k…wa, i jesteśmy niczym wystawieni na rozstrzał, posępnie i z nie małym przymusem zahipnotyzowani przez tego ktosia.


Nie ma odwrotu, ma być zabawnie i mamy się śmiać, aż pękną brzuszki i ślina zaczyna nam ciec po brodach. Sparaliżowani i zmuszeni do wysłuchania monologu na ulicy. No i on i ona k…wa rozumiesz, a w tedy k…wa no nie. I już masz się śmiać uchahahaaa. A jeśli nie to …
- Co ci jest jakiś chory jesteś… To daj dychę na szlugi, kopę lat Cie nie widziałem. K…wa ect. ect.


Ileż chamstwa, jednocześnie upodlającego nas, w trakcie tak przykrego dla nas spotkania, musimy akceptować i godzić się na jego rozprzestrzenianie się w około nas samych. Żyjemy w środowisku intelektualnie sparaliżowanym, zamykającym się i niknącym bez oddechu za szybko, za prędko.
Masy i tony słów na k… przemiela się przez języki bananowych pół-mózgów.
Poprzebierani w „markowe” szlafmyce i nie gronostajowe, daszkowe płutniaki, chamiaki-pasiaki, dynamizują, używając wulgaryzmów męską część populacji. Nie jedziesz i nie zajedziesz daleko bez k… . Nie jesteś akceptowalny i masz w pierdol, buraku nie noszący sportowego, masowego obuwia z USA.


A zaczyna się już od przedszkola… Popularne i modne kreskówki, zadymiają kontakt pomiędzy rodzicem, a jego dzieckiem. Ojciec i Matka stają się zakładnikami kreskówek, pędzącymi do sklepu z zabawkami w celu… zaspokojenia potrzeby małego ogra, który ma cel-zaimponować otoczeniu modną zabawką, która po miesiącu już staje się nie modna. Ale liczy się szybki efekt i akceptacja otoczenia. A otocznie zaniża standardy, utapia w bagienku indywidualizm, rozstraja myślenie i uczy cwaniactwa i to już od przedszkola (aż do kibola ] ).


Tworzenie uprzejmej indywidualności w ciele dziecka, jakież to odległe. No cóż można rzec w tej mierze? Parostatek ze spalarnią mózgów potrzebuje coraz to więcej paliwa by płynąć. Tworzenie mega niechęci i nienawiści, mnożenie i narastanie obskuryzmu i intelektualnego nie bytu staje się powszechnością. Taka masowa, jałowa, gówno, twarzowa niechęć jak idzie się ulicą na setkach buziek jakież to k… prawdziwe. Poprzestańmy na tym zapomnijmy już o agresji, chociażby na chwilę.

Jednocześnie nietypowe uzdolnienie nadane od Boga dla dajmy na to X-a, wytwarza lub też kreuje u niego i w nim poglądy cyniczne i wywyższające go, tworzące pyszność i poczucie wyższości.

Pełna gęba frazeologii i miłych puz i manier – taki imbiryk z za mocną herbatką, goryczką. Nie smak i brak elegancji, ale to jest trendy, ot co finito na teraz , melancholijnie powrócę c.d.n.


Głosuj (0)
literki 23:48:37 15/09/2010 [komentarzy 0] Komentuj jeśli chcesz?