LITERKI
|
|||||
literkiMój profilPozdrawiam WAS WSZYSTKICH. AUTOR LITEREK :)Opis blogaFilozoficzne formy literackie, opowiadania, proza, eseje i trochę fantastyki. Wszystko jest utrzymane tutaj w przedziwnym klimacie do którego poznania ZAPRASZAM.mój avatararchiwum
linki
Zbiory prac naukowych z różnych dziedzin filozofii. witryna czasopism literackich Magazyn pop kulturalny - Esensja. Czytelnia przedruków. ulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 67804 osób |
PONOWNIE I WKRÓTCERealizuję nowy pomysł na stronę. Wkrótce premiera.
literki 20:52:37 18/02/2012 [komentarzy 0] Komentuj jeśli chcesz?
WOODY A. NIE SPOTKAMY SIĘ…Urodziłem w nocy 15 kwietnia 1912 roku.To wnętrze stalowego kadłuba statku, otacza moją kołyskę wraz z gęsto usytuowanymi rzędami śrub dokręconych do pionowo biegnących, stalowych belek w kształcie litery U. Moja Matka nakarmiła mnie własną piersią i zasnęła przykrywając mnie szarym, ciepłym kocem. Będąc jeszcze w brzuchu Matki słyszałem jak rozmawiała z jakimś przemytnikiem, któremu wręczyła swoje wszystkie oszczędności, a on umieścił nas na najniższym pokładzie dla „społecznej biedy” płynącej tym statkiem do celu tej podróży, miasta Nowy York. Pierwszy posiłek i potem słodki sen zostaje przerwany potężnym hukiem pękającego kadłuba, który wśród mglistej nocy rozłupał się pod naporem lodowej góry, skrytej za zasłoną nocy. Moje życie trwało krócej od życia motylka. Było krótsze niż ustawienie w magazynie wyprodukowanej, właśnie części do silnika Toyota w latach 90’tych XX wieku. Ależ mam pecha i to nie tylko w ustach. (pH) To Woody Allen, przywitałby mnie w porcie tego miasta i zaprosiłby na sexistowskie rozmowy nocą, o tym że podniecają go szpilki jego Ciotki Moiry i Jej wysokość Afrodyta, o tym że na drugim miejscu używa on mózgu po swoim najbardziej ulubionym organie. O własnych dylematach z lat młodości, o braku pisarskiej weny. O ukochanym Manhattanie w czerni i bieli o którym niemalże jest co drugi jego epizod i stąd pochodzi jego pisarska wena. Jak robić filmy, tak aby nie zatracić własnych idei i wyemancypowanego, własnego spojrzenia na świat sztuki poprzez film. Jak własną fizykalną nieudolność przekuć w okrasę na filmowej uczcie o błędach życia. Transcendencji życiowych wyborów, stosach scenariuszy przerabianych co dnia. Aż wreszcie przemijającego życia jak jego taśmy w kolorze czerni i bieli. Zawsze ten sam z rękoma trzymającymi się za głowę i nie mogący wyplątać się z sieci problemów zastawionej jak gdyby niechcący samemu sobie od tak. Dlatego również ta strona pozostanie w tych dwóch kolorach, po pierwsze jako żałoba po zmarłych na Titanicu i jako hołd dla Allena.
literki 02:25:47 30/08/2011 [komentarzy 0] Komentuj jeśli chcesz?
ROZTWÓR SCEPTO-PLASTYCZNY W 3-DStarodawne śmietnisko w zapuszczonej części dzielnicy Biedaczysko, tutaj nie zagląda lalkaw stroju z bibułki. Koń śmieszek właśnie opuścił już to pastwisko śmiecia, kuśtykając na trzech nogach. Poszukiwacze puszek udali się na codzienną wieczerzę, ale cóż to … widzieliście tą sylwetkę właśnie przelatywał tędy stróż Batman. Uniform-ma bez mietły brzozowej długiej. Mietła taka kosztuje w Biedrze – 4,99 złotego Gotam CITY-wartość monetarna w mieście BATMANA_kurwa SZAMANA. Właśnie dawka śmiertelnego napoju sprzedawanego na rogu Zmora Street i Kopulacji rozlała się na brukowanej, ciemnej uliczce. Ale klepisko!!! Roznieśli tą plamę mieszkańcy, tekturowego osiedla Biedaczysko. Spora zmora wraz z oparami dostarczana za darmo do rozklepanych na miazgę samochodowych szrotów. Sympatyczny listonosz, Edek-gwałciciel nieboszczek, zapuka tylko do starszych, starowinek na emeryturze. Nic nie będzie tak samo… butik na rogu przeciąga w nieskończoność wyprzedaż, gdyż i tak nikt tam nie wejdzie. Otwarte do godziny 23.61, czyli w nieskończoność. Macki zastraszają dzieci pływające w morzu. Cmok obibok. Co robisz? Ściągaj stanik, letni maraton okropności zaczęty w TV, ale trudna sytuacja. Pokarm nie dostępny dla mas, za drogo. Zone Okropność i głód-czujesz te bujdy w TV. A ty zdychaj piękny człowieku, oddychasz starym proszkiem próchniejących kości z zupy z grochem bledniejszym od najbledniejszej skośnookiej klaczy w wiśniowym kraju czereśni. Zżartej przez zajebiście wielkie kruki-ptaki. Żebyście wiedzieli, że te kruki są niesamowicie realne i z szybkością tornada wrąbią te morele. Czym jest rzeczywistość – parasolem obronnym w trój-przestrzennym świecie ludzkiego śmietniska. Jakbyśmy mieli nie wyjść poza obszar galaretki w czerwonym kolorze. Którą i tak opierdolą kruki. Bo dlaczego tarcza zegara ma 59+1 minut, bo tak jest prościej, tak jak obsługa mercedesa też jest prosta i każdy chciałby z niej korzystać. Prosto linearnie, upraszczajmy wszystko co się da. Srać i spać to ideologia masowej populacji lekomanów. Wszystko uprościć. Kiedy i gdzie i znów w trzech wymiarach pro-industrialnej generacji szablonowych ludzi w markowym odzieniu. Zbombardować własny umysł, po to by budować od nowa – nie realne. Nasze umysły zaśmiecane co dnia napełniają się po uszy gnojem z otoczenia. Twój były się żeni, barman i model stanowią cudowną parę. Jakież to fantastyczne. Trendy i trendy, tik tak, tik tak. 23.61 nowa przestrzeń potrzebna po resecie mózgu. Nic nie wiem jestem i czuję pustkę jakie to cudowne uczucie, co ja wyprawiam…
literki 21:58:30 14/08/2011 [komentarzy 1] Komentuj jeśli chcesz?
MORTADELA.Mortadela leży na stole obok niej Pasjonata-zżarta. Takie tekturowe pudełko po słodkościach. Struchlały zaglądam do mortadeli pokrojonej w plastry. Redukcja obrazu lub też jego korekta obrazowo przedstawia pleśń na mortadeli. Kto wprowadził do niej pleśń?Czas. Pasożyt zeżre nas wszystkich. Zżarta mortadela przez pleśń, ale paradoksalnie nietknięta przez nikogo. W folii… paradoksalnie spożywczej, po co nazywać coś, że jest spożywcze (czytaj do użytku konsumpcyjnego) skoro przyspiesza efekt starzenia. Sami obwińmy się w folię na miesiąc i zobaczymy jak zaśmierdniemy. NO DALEJ ZAWIJAĆ się w tą folię!!! A mortadela leży i mięknie. Nie lubię przywiązywać się do zjadanych potraw. Muszę ją zjeść gdyż nie istnieje tutaj chociażby sytuacja dylematu. Po prostu nie posiadam w swoim kuchennym spichlerzu (to wyolbrzymienie dosadne) niczego w zamian. A nie Sorry! Zużyte torebeczki herbaty marki SIANO, gdyż jest to ostatni po przedostatnim przesiewie czegoś, co leżało obok herbacianych listków. A zowie się SEKUNDA lub jakoś nieco dłużej. Ta mortadela pozieleniała znacznie i porosła już mchem, lecz kolejne sekundy mogą spowodować jej kompletny rozkład i nie pozostanie już nic poza zatęchłą folią, która o zgrozo przetrwa kolejne trzysta lat nierozłożona w ekosystemie. Wniosek, należy zjeść folię!!! I właśnie ją zjadam, smacznego.
literki 02:44:38 29/01/2011 [komentarzy 1] Komentuj jeśli chcesz?
LITERAT KONTRA PIĄSTKOWNIK.Bucha para z brzucha na myśl o tym spotkaniu dajmy na to w ciemnym zaułku, przy ledwo migoczącym świetlanym płomyczku-filozoficzku. Listowie podupadające jak to bywa w dłużące się jesienne wieczory. Pan z melonikiem i pan obkładający go, zwany piąstkownikiem. Niestety jest odwrotnie gdy wychylamy się z za winkla, to pan z melonikiem staję się panną-zakładnikiem. Szepce czułe słówka i rytmicznie skacze mu główka. Melonik opada i ot cała roszada.
Głosuj (0)
literki 00:42:10 16/09/2010 [komentarzy 2] Komentuj jeśli chcesz?
DYNAMIKA SŁÓW NA K…Zastanawiałem się ileż mocniejsze i silniejsze są przekazy w których, cyklicznie występuje (przecinkowe) słowo /kurwa/. Nie jako przystanki niedopowiedzianych myśli i słowotoków geometrycznie wyolbrzymiających opowiadane, przeszłe wydarzenia. Jesteśmy niemalże pod murem, tu gdzie nie ma już ucieczki i zaczynamy niczym sparaliżowani wysłuchiwać męczącej dla nas intelektualnie historii. Słuchaj k…wa, i jesteśmy niczym wystawieni na rozstrzał, posępnie i z nie małym przymusem zahipnotyzowani przez tego ktosia.
Jednocześnie nietypowe uzdolnienie nadane od Boga dla dajmy na to X-a, wytwarza lub też kreuje u niego i w nim poglądy cyniczne i wywyższające go, tworzące pyszność i poczucie wyższości. Pełna gęba frazeologii i miłych puz i manier – taki imbiryk z za mocną herbatką, goryczką. Nie smak i brak elegancji, ale to jest trendy, ot co finito na teraz , melancholijnie powrócę c.d.n. Głosuj (0)
literki 23:48:37 15/09/2010 [komentarzy 0] Komentuj jeśli chcesz?
MAUA DAR TALEB PETRYDZE NIE WIDZE.Maua-dar-taleb-petrydze nie widzę. Czyż ktoś nie posądzi mnie o terroryzm? Przecież napisałem nieco z Gruzińskim akcentowaniem te nazwisko, kreując tego bogu ducha Głosuj (0)
literki 20:10:24 11/08/2010 [komentarzy 1] Komentuj jeśli chcesz?
OBRADY AA.Zaprotokółowano porządek obrad, w którym, pierwszym i nadrzędnym celem było... Wniosek ten przeszedł bez przeszkód, druzgocącą większością 106% głosów Głosuj (0)
literki 10:49:53 27/07/2010 [komentarzy 1] Komentuj jeśli chcesz?
CHORY NA WAKACJE.Pora letniego wypoczynku?
A może pora emisji tych samych filmów niczym bumerangów powracających Jak większość z nas przyjedzie bez pieniędzy po wakacjach… to cóż nam innego pozostanie?Tylko gapienie się w TV! Odradzam. Jak przyjdzie siostra ELA to znów go włączy. Głosuj (0)
literki 10:55:31 20/07/2010 [komentarzy 0] Komentuj jeśli chcesz?
KATYŃNASZ KAT
literki 02:04:54 11/04/2010 [komentarzy 2] Komentuj jeśli chcesz?
|
||||